• Wpisów:4
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 22:34
  • Licznik odwiedzin:2 429 / 2972 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Piszę już, piszę. Okazało się że ostatnio maiłam trochę mało czasu i musiałam skupić się na innych rzeczach. Ale już nadrabiam. ostatnio pisałam o moich przyszłych dzieciach. Tydzień temu dostałam dwa H70 i 54 a H77 w ten weekend. Wszystkie są rewelacyjne. Jednak np puchacz troszkę drapie, ale to nic jestem tak w nich rozkochana że to rekompensuje wszystko . Tu jeszcze tylko z dwoma skarbami


Proszę tylko o podpowiedź jakiego płynu używacie do mycia pędzli chodzi mi tu w szczególności o H54 do podkładu. teraz najpierw go demakijarzuję w płynie 3w1 z Avonu a później piorę w żelu do rąk z yves roscher. Niby fajnie spiera się i jest ok ale myślę że to niezbyt dobry pomysł.
Moim jeszcze jednym dzieckiem jest pędzel do różu skośny z eltte.


Jest o "głowę niższy" od h54 z Hakuro, niezwykle miękki. Wzaż rzecze: Ścięty pędzel wykonany jest z naturalnego, miękkiego włosia, dzięki czemu nie powoduje podrażnienia skóry i jest miły w dotyku. Umożliwia precyzyjne nakładanie różu na policzki i podkreślanie kości policzkowych. Pędzel można czyścić w wodzie z mydłem.
Powiem w trakcie używania co i jak.
  • awatar FASHION HOUSE: ogłaszam konkurs do wygrania bransoletka lilou!! wiecej u mnie :)))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Już niedługo stanę się szczęśliwą mamą 3 pędzli Jeden w prezencie urodzinowym dostanę od edwonsy.pinger.pl prywatnie mojej Siostry, a dwa sobie sama sprawiłam
Pierwszy to puchacz h77 do rozcierania cieni na powiece, blendowania ich oraz do nadawania ostatecznego wyglądu makijażowi oka.

Drugi to h70 do nakładania cieni na powiekę

Ostatni to h54 do podkładu czytałam na forach że równie dobrze można nim nakładać puder, róż i bronzer. Kiedy będę go miała dopiero wtedy zdecyduję do czego będzie mi służył.

Tymczasem nie mogę się doczekać.
  • awatar Eerie: Ja w swojej kolekcji posiadam większości pędzle z inglota ale może w przyszłości skuszę się na hakuro:) zapraszam do mnie:)))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Tak naprawdę nie wiem od czego zacząć. Ale może po kolei. a Trzeba ruszyć z kopyta żeby dobrze zapoczątkować tego bloga

Jako że jest zima szczególną uwagę zwracam na pielęgnację mojego ciała. Nogi bardzo ciężko znoszą tę porę roku i dosłownie naskórek się sypie z nich i jeśli nie użyję czegoś naprawdę dobrego to problem po kilku godzinach (2-3) powróci. Kiedyś myślałam że balsamy z Avonu są dobre. Może i są ale nie dla mnie. Swego czasu używałam Avon Naturals Fiołek i Liczi Ale nie sprawdził się kompletnie mogłabym w sumie stopniowo zurzyć całą butelkę na raz i nic by to nie dało. Fiołek ładnie pachnie a ten balsam dla mnie zwyczajnie śmierdział.


Moim faworytem i numerem jeden jest Yves Rocher.



Jest niesamowicie wydajny ma śliczny delikatny zapach. Oferta osiada sporą gamę zapachów. Jeśli ja mam Zapach oliwkowy to w tym samej gamie będzie żel i woda toaletowa to jakby stanowi całość Myślę że za dwa tygodnie skończę tę butelkę może góra miesiąc i wtedy kupię sobię też z tej serii ale Mleczko do ciała z owsem z upraw bio.


Pachnie zjawiskowo, niepowtarzalnie i przypomina mi jakieś miłe wydarzenie, co konkretnie nie mam pojęcia. Jedynym minusem może być konsystencja fakt jest niezmiernie lekka. Dla niektórych ten produkt wyda się zbyt wodnisty lub coś w tym stylu dla mnie też się to był problem dopuki nie kupiłam sobie pompki. problem znika. Inaczej musimy się trochę nabawić z niewygodną butelką i zbyt dużą ilością produktu.
NA wizarzu znajdziemy opis: Delikatne mleczko do ciała zapewnia przyjemne chwile każdego dnia. Jego lekka konsystencja pozostawia skórę nawilżoną, gładką i przyjemnie pachnącą. I zgadzam się z tym.
Cena to 15.90 za 400 ml i 6.90 lub 7.90 za 50 ml. Do 400 ml warto kupić pompkę za 3.90 to ułatwia współpracę z produktem. Na moje potężne nogi wystarczą cztery pompki po dwie na każdą.


Polecam kupienie nawet mini wersji której zawartość już pomoże w ustaleniu opini o balsamie
 

 
Myślę że jako rozpoczynam tu wszystko od nowa czuję się zobowiązana do napisania czegoś o sobie, przedstawienia siebie. Opisaniu co zamierzam i jaką to ma mieć formę.

Mam na imię Aśka i w tym roku skończę 23 lata. Jestem już na ostatnim semestrze studiów licencjackich w Płocku, na kierunku pedagogicznym. Jednym z wielu moich zainteresowań jest szeroko pojęta kosmetyka hmmm a może bardziej wizaż? W każdym bądź razie chodzi mi o kreowanie swojego wyglądu. Jako że Matka Natura nie poskąpiła mi kilogramów chyba to co jej zostało z resztek dała mi Więc staram się tu i ówdzie wyeksponować a gdzieniegdzie zakryć czy też zamalować Uwielbiam oglądać blogi, przeglądać vlogerki, sama testować produkty polecane przez nie. Dodatkowo jestem konsultantka Avonu, co pozwala na tańszy dostęp do kosmetyków.
Ten blog ma mieć charakter typowo zbytkowy, pochwalić się czymś pokazać nowość, może jakiś outfit, jakaś biżuteria dodatki no typowa próżność Prowadzę już jeden blog od ponad dwóch lat, lecz kossutha.pinger.pl to typowy pamiętnik.

Jako że to początek to i swoje zdjęcie wstawię. by ubiec pytania które mogą się pojawić powiem że mam 183 cm wzrostu. Zdjęcie robione na szybko i może mało ciekawie wyglądam, dla porównania pokaże też zdjęcie z kilka miesięcy temu z sesji którą miałam